{
Dziękujemy, że jesteście z nami!
}

Dziękujemy – Przyjaciele fundacji, przyjaciele zwierzaków 😀

W głowie mamy tysiące myśli, w sercu wiele emocji po wczorajszym dniu dlatego dziś chcemy się tym podzielić…

Wczoraj zrobiliśmy 1070 km ! Do swojego domku pojechało 5 kotków. Trasa : Zielona Góra-Poznań-Kalisz-Warszawa-Zielona Góra.
Jedne kociaki trafiły do nas z ruin, inne zostały znalezione w kartonie w rowie, jako 3 tygodniowe maluszki. Jeszcze inne przygarnięte z działek…. Od wczoraj już w swoich domach… Koszt transportu to 630 zł. Czas podróży to 15 godzin. Czy było warto ? Tak, tak, tak !!!

Kiedy pod koniec podróży jeszcze w aucie przeczytałam Wasze opinie, komentarze pod konkursowym postem popłakałam się… a mówią, że harda baba ze mnie  i nie ważne czy uda się wygrać my już czujemy się wygrani ..
Na sukces naszej działalności składa się wielka praca, w ostatnim czasie, dobrych dusz które są obok nas. Mamy przy sobie fajne wolontariuszki, które niesamowicie działają w kwestii ogłoszeń i szukaniu domów. Zawsze możemy liczyć na dziewczyny, które podjadą do Przystani wyprowadzić psiaki, kiedy my jesteśmy w takiej trasie jak wczoraj. W wielu miastach mamy stałą pomoc w sprawdzaniu przyszłych domów dla naszych podopiecznych. Mamy obok cudownych tymczasowych opiekunów naszych podopiecznych. Wspaniałych darczyńców, uczestników Mega Bazaru. Otaczają nas wspaniali ludzie którzy wspierają nas w różny sposób: finansowo, mentalnie, swoją fizyczną pracą w naszej Przystani itd…
W naszym życiu też pojawiła się cudowna osoba, która podnosi standard naszej pracy. Dba o nas o ludzi..o to, by ta ciężka praca sprawiała tez radość, a jej ciężar był lżejszy do udźwignięcia…
Nie sposób nam tu wszystkich wymieniać imiennie, bo i też wiemy, że te osoby nie oczekują tego i to jest również wielka wartość tych cudownych ludzi….

To tyle… Chcieliśmy po prostu tak po ludzku, prywatnie wszystkim Wam podziękować i napisać do Was, że w momentach zwątpienia – a takich mamy dużo – przypominamy sobie, że nie jesteśmy sami 😀

Dziękujemy 

Jola i Tadeusz

Post a Comment
Your Name
Your Email Address
Your Message